Miesięczne archiwum: Listopad 2004

Ach jak cudowna jest Panama.

cały czas jeszcze zachwycam się książeczką mojego synka „Ach jak cudowna jest Panama”. Czytamy ją z Bernardem prawie każdego wieczoru, i Bernard powtarza zawsze jedno zdanie: „bo Panama to kraj naszych marzeń”. Nie znam innych książek Janoscha, podobno też są … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

różowy

mam nowy sweterek… różowy, niezbyt trendy, skoro trendy jest pomarańczowy, ale to pierwszy równie różowy sweterek i w ogóle ciuch, który mi sie w życiu przydarzył ;-))) jeszcze rajstopki do kompletu dokupię

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

zakochany

w tym miejscu chce jeszcze raz napisać o cudownym filmie wszystkim polecam: ‚The eternal sunshine of the spotless mind’ o związku dwojga ludzi, o zakochaniu, o ich wspólnym pokręceniu, pięknie sfotografowane i pięknie opowiedziane i świetnie zagrane… kurcze, już dawno … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

bombki

Święta dopiero za miesiąc, ale coś już wisi w powietrzu. Bernard dzisiaj pytał mnie, gdzie są bombki i dlaczego nie możemy już teraz założyć ich na choinkę. Dopiero po chwili dotarło do niego, że choinki w ogródku to nie to … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

choróbsko

dzisiaj, a właściwie wczoraj wieczorem zmogło mnie choróbsko, więc leżę w wyrze i czekam na następny dzień, tylko jakiś urywek wiadomości do mnie dotarł – pomarańczowa opozycja oni mają taki klimat jak my piętnaście lat temu, mam nadzieję, że im … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

start

siedze z Antkiem na kolanach i zaczynam wczoraj skończyłam „Julitę i huśtawki” i utwierdzam się w przekonaniu, że prowincja może być naprawdę inspirująca może dlatego prowincjonalny może dlatego, że przez rok czuła siuę przez tą prowincją upupiona… ale czas, paradoksalnie, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy