Miesięczne archiwum: Wrzesień 2006

mrożonka

siedzimy sami ze Staśkiem. Tata nas porzucił dla bandy tancerzy butoh- nie powinnam się dziwić- podobno w trakcie przedstawienia nieźle tyłkiem kręcili, babki biegały bez staników, w białych majtkach… akurat miałam mrożone warzywa hortexu- no to zapodałam, patelnia, olej, warzywa, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

zaczynam jeździć

dowiedziałam się w wydziale komunikacji, że kurs na prawo jazdy, który robiłam siedem lat temu, nadal jest aktualny. Po siedmiu niezdanych egzaminach dałam sobie wtedy spokój. Chcę teraz spróbować, może po siedmiu latach, coś sie odmieni. Na razie zaczynam się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

oczy

siedzę nad kompem kolejne noce i dnie, i oczy szczypią i bolą coraz bardziej. Mam nadzieję, ż eto tylko zmęczenie.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

„rodzice!

rodzice! prosze rodziców! Stasiu mi tu przeszkadza!” to „prosze” rozwaliło mnie totalnie, to jedno z wielu poważnych słów, których ostatnio używa mój najstarszy syn. Dziś dopytywał mnie co to znaczy chojrak Średni też mnie zaskakuje, kiedy mówię, że zaraz obiad … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

byłam na zebraniu

w przedszkolu, dopiero teraz mam poczucie, że tak na serio wchodzę w pewną społeczność- dzieci, rodziców, pań nauczycielek. Już mi się niektóre typy nie podobają, już wchodzę w drobne, ale konflikty. Ja bym zupełnie inaczej zorganizowała takie zebranie, a tak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

zimno już

chłód jesienny wdziera się przez okna i drzwi, zaczynam myśleć, czy wszyscy mają kurtki na zimę i komu trzeba kupić buty. Zaczął się kolejny rok szkolny, kulturalny, przedszkolny. Jak zwykle pełno planów i postanowień, z czego połowa nie będzie zrealizowana. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

w przedszkolu

idą niechętnie. Antek trzy razy ściąga sobie buty, raz w domu, dwa razy w samochodzie. Pani wyrywa mi rozpłakanego ANtka na siłę. Nie mam wcale ochoty go w ten sposób zostawiać. Bernard też jest z łapanki, wczoraj pani kilkakrotniemi zwracała … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

gwiżdże na to

dziś usłyszałam, że ktoś gwiżdże- w domu byliśmy tylko ja i Stanisław(Norbert zawoził dzieci do przedszkola). Gwizdał Stasiek, znalazł w zabawkach gwizdek, pokombinował i udało mu się wydobyć cichutkie gwizdnięcia. Jeszcze dwa tygodnie temu nie umiał zdmuchnąć urodzinowej świeczki. Zaskakuje … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

pogubiłam się

doszłam do momentu, kiedy wszystko przestało mnie cieszyć- dzieci darły się po powrocie z przedszkola, komputer się zepsuł, termin zrobienia zlecenia się zbliżał, z Norbertem się kłóciliśmy, kasy ubywa bardzo szybko, wróciłam od fryzjera załamana, z beznadziejną fryzurą. No i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

poszli

cholera, ale dziwnie się czuję… Po wielu rozmowach, drobnych przygotowaniach, wielu przemyśleniach i niepokojach zaprowadziliśmy dziś chłopców do przedszkola Misia Uszatka. Tata akurat na zwolnieniu ;-), więc pojechaliśmy we czworo. Ja poszłam do sali maluchów z Antkiem, Norbert wziął Bernarda … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy