Miesięczne archiwum: Marzec 2007

zapisałam

Bernarda do szkoły, w zasadzie do zerówki. Myślałam, że zapiszę go do jakiejś wypasionej szkoły, a tymczasem poszłam po namniejszej lini oporu. Szkoła ma jedną zaletę- jest na tej samej ulicy, co Antosia przedszkole, bo ANtoś w swoim przedszkolu raczej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

zablokowali

mi telefon. Zamiast za swój, przelałam pieniądze za rachunek Norberta. Czuję się jak bez ręki normalnie albo bez jakiejś innej części ciała.

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

nadpobudliwy Bernard

Od dwóch dni widzę, że chłopak ma powiększone źrenice i non stop wymyśla jakieś głupie akcje. Doprowadził mnie do tak negatywnych uczuć względem siebie, że nie miałam wątpliwości, że jesteśmy beznadziejnymi rodzicami. Zaczęłam się oskarżać i wyrzucać wszystko złe, co … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

choroba

kombek w wielkim stylu cholera jasna. Po poworcie z nadbużańskiej kuracji(hehe)duchowej dowiedziałam się, że B. i S. byli z babcią w szpitalu, mieli zaczerwienione uszy i dostali antybiotyk. W poniedziałek do przedszkola poszedł więc sam Antoś. Ja zostałam, ale nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

Dzisiaj są moje

urodziny, które obchodzę wśród rodziny, blisko i nisko, tuż nad ziemią, czy kolejne dni coś zmienią? Dziś sobie przypomniałam, że kiedyś zakochałam się w Stachurze, czytałam jego „Fabula rasa”, „Całą jaskrawość” i „Siekierezadę” i zastanawiałam się nad sensem istnienia i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

próbuję

nadrobić zaległości z „Touch my shadows”. Bardzo chciałam obejrzeć to wideo, ale ponieważ bite dwa miesiące dzieci były chore- nie udało mi się.Douglas GordonDziewczynyGordon po włoskuGordon- lepsza jakość momentami szokujące

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Pan Bernard

był chory i leżał w łóżeczku, i przyszła mama i przyniosła miskę. Pan Bernard zwymiotował. A później mama zabrała miskę do łazienki, a pan Bernard znów zwymiotwał…na mamy łóżko. Także choroby dzieci are back. Na razie padł jeden, ale Antek … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

błogostan

wiosenny. Rano wstajemy, zaraz po śniadanu Staś stoi gotowy z butami w ręku. Na tą chwilę czeka od momentu, kiedy tata z bratem wychodzą z domu, on już wtedy jest w pełni gotowości. Wychodzimy, słońce świaeci nam prosto w oczy. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

„pe”

Stasiu na widok psa krzyczy „pe, pe, pe” z tak ogromnym przejęciem, jakby chciał pokazać, że on juz umie mówić, strasznie mnie wzrusza. Jak wyszliśmy do ogródka to było ciągle „pe” i „pe”. Wczoraj wieczorem oglądałam jakąś przygłupawą komedię romantyczną … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

wyniosłam

na strych sanki, czapki i szaliki, ocieplane spodnie, ciepłe buty. Jeszcze narty muszę wynieść. Cały czas czekałam, na wypad w góry, ale najpierw nie było śniegu, potem czasu, a teraz śniegu też już nie ma i przestałam się łudzić, że … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy