Miesięczne archiwum: Sierpień 2007

młodzi gracze

nam powoli rosną. Już nie zadowalają ich proste gierki na stronie kubusia puchatka, nie mówiąc już o banalnej ulicy sezamkowej(mojej ulubionej). Bernard uzbierał trochę kasy, więc poszliśmy na zakupy. Wybrał grę: Zoo Tyconn 2- afrykańskie zwierzęta. Dopiero w domu doczytaliśmy, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

wracaliśmy

właśnie z pogrzebu, kiedy Norbert mówi do mnie tak: „patrz jak się całują”. W maluchu przed nami zakochana para jechała i świata poza sobą nie widziała, na każdych światłach cmok, cmok. Takie to słodkie było, że my też cmok cmok, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

nareszcie

kupiliśmy samochód, kombiak z siedmioma miejscami(dwa dla dzieci w bagażniku). Co prawda jeszcze czekamy na dokumenty, więc samochód bez blach stoi w ogródku. Jest obiektem uwielbienia cesarzyków. Dziś cały dzień próbowali dostać się do środka. Po obiedzie zajęłam się czymś … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

zastanawiam się

czy tylko ja mam takie skojarzenia? A z czym Wam kojarzy się ta reklama?

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

Kinga

kroi. Długo czekałam aż dojrzeją i nareszcie wykorzystałam przepis Nigelli na ciasto drożdżowe z jeżynami. Mniam. Poza tym usłyszałam dwa razy w ciągu jednego tygodnia w kościele: „Nie martwcie się to co będziecie jedli, ani co będziecie pili etc…” I … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

jakoś

o dziku nie słyszałam, ale podobno jest więcej tego typu historii, które jedni ludzie zmyślają i w które inni wierzą :)Przeglądam co nieco. Takie moje przymiarki do zajęć o mediach. Może coś z tego wyjdzie…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

nie nadążam

za rzeczywistością medialną. Przeczytałam artykuł o nowych sposobach marketingu z wykorzystaniem gier internetowych. Jestem w szoku. To już tu jesteśmy?

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

mój bezrobotny

mąż wychodzi rano z domu, non stop gdzieś dzwoni i rozmawia przez telefon, wraca po północy. Dziś ranek był intensywny, przyjechał pan z Kazimierza, zabrał ekran i Jędrka z Basią. Potem było mycie ekranu, który właśnie z moim mężem pojechał … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

jeden dzień

zaczęłam go od połknięcia dwóch nosp(ale dziwny ten biernik), żeby jakoś przetrzymać. Później po ogarnięciu sytuacji porannej, tzn. ubraniu trójki chłopców(tylko B. sam się ubiera, jeśli mu dać ciuchy, z Antkiem to jest prawie codziennie siłowanie się przy każdej części … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj