renifery

Antoni był dziś na długiej wycieczce. Najdłuższej w swoim życiu. Pojechał na 7.45 do przedszkola na śniadanie, a wrócił po siódmej do przedszkola, skąd kochana Stara C. dowiozła go do domu. Był u św. Mikołaja  w Kołacinku. Wieczorem, po kąpieli, przy zgaszonym świetle,keidy chłopcy już byli w łóżkach Antek zaczął opowiadać jak było na wycieczce. Zaczął wyliczać co widział: królewne śnieżkę, krasnoludki i inne postaci z bajek, nawet dinozaura widział. W pewnym momencie bardzo się ożywił:
A: I widziałem  prawdziwe renifery!
Mama: Żywe?
Antek: Tak.
Bernard(lat 7) bardzo poważnie: A fruwały?
Antek: Nie chciało im się fruwać. Wtedy jadły.
Bernard: Mamo, a renifer to łoś?
Mama: Nie, ale są z jednej rodziny.
Bernard po chwili: Renifer to fruwający łoś.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>