Miesięczne archiwum: Czerwiec 2009

dziewiąty

ząb mi się wyrzyna na dole z lewej strony. Boli ta mądrość cholernie, całą szczękę ból zajął. Nie dziwię się maluchom, że taki marudne jak im kilka na raz idzie. A Bernardowi też nowa jedyneczka już prześwituje przez dziąsło. C. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

rozwijam się

STETTTTTTTECGMNDTECHOLOGICZNIE, PRÓBUJE PISACĆ ZA  POMOCĄ MOJEGO TELEFONU.  ALE  ZA 10 MIN POKAZ W INFOQULTURZE WIEC DUZO NIE NAPISZEE. BUZIAKI!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

zapomniałam dodać

że niedawno odkryta u Karoliny Barbarella niezmiennie poprawia mi humor.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

kronikarski obowiązek

wzywa. Choć powinnam się męczyć z authoringiem dvd na festiwal, wybieram jednak mniej frustrujące zajęcie, zwłaszcza, że fakty się nawarstwiają w galopującym tempie. Może takie drobne, ale dla mnie istotne. Największy i najbardziej oczywisty chyba news- Bernard zdał do drugiej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

po dziwnej

niedzieli, ja nadal na wpieprzeniu życiowym, mąż z dziećmi budował dźwigi z lego, po mszy pod kościołem z czwórką dzieci,  po umyciu dwóch obsranych pup, jednak wsiadłam w samochód i pojechałam z Różą do kina. O 22 był już średni … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

po Bożym Ciele- zdjęcia z sielskiego podwieczorku

w ogródku. Ceśka w obiektywie głównie pod hasłem: KOBIETY NA TRAKTORY. Cesia siedzi, kręci i wydaje odgłosy silnikowe Brat bardzo też lubi ten traktorek, dziś  rano pobiegł do niego w pidżamie i na bosaka, kiedy rodzice smacznie spali. Brat nawet … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

ja śledzę

ogłoszenia o nieruchomościach, Benrard na dwudniowej wycieczce do Krakowa, Stasiu, ANtoś i Cecyla na lekach, wszyscy siedzą w domu, tata ma dużo pracy, w każdym razie więcej niż zwykle… i nie ma czasu nawet na pisanie, ani o Antosia kocim … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

za nami

weekend, zielone świątki, dzień dziecka, wizyta u logopedy i strój kota. W sobotę na pewno zrobiłam ciasto i padał deszcz. Więcej nie pamiętam, poza tym że tata N, wyskoczył z rana do pracy i że potem się kłóciliśmy. Później cudem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz