Józef dzisiaj

zjadł pierwszą w swoim życiu zupkę na marcheweczce z ogródka i ziemniaku. Załapał od razu o co chodzi z połykaniem. Nie było tak jak w przypadku Bernarda, któremu ja wkładałam do buzi łyżeczkę zupki, on wypluwał, ja zgarniałam łyżeczką z brody i z powrotem do buzi, on wypluwał i tak kilka razy. O nie! Dla Józka aż chce się gotować, widząc z jaką przyjemnością zajadał zupkę. 

Z aktualności spotkaliśmy się z Wujkiem Jędrkiem i Ciocią Basią. Chłopcy godzinami bawią się torem samochodowym przyniesionym ze strychu. Na strychu Mary odkryła kilka pięknych książek dla dzieci i czytamy „Piotrusia Pana” i „Alicję w Krainie Czarów” w przekładzie Jeremiego Przybory. Dzwoneczek jest Skierlinką, ale poza tym jednym szczegółem piękny przekład. 
No i obejrzałam „Wymyk” – lepiej późno niż wcale. Bardzo ważny film. Każda scena, każdy gest znaczy. A jednocześnie nie ma łatwych ocen i trzeba myśleć. Dla mnie mistrzostwo. Polecam. 
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Józef dzisiaj

  1. Monika pisze:

    Nie wiem gdzie obecnie jestescie, ale przeczytałam, ze w Wołominie będzie rekonstrukcja bitwy Warszawskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>