Miesięczne archiwum: Maj 2014

w ten weekend muszę zrobić wywiadówkę!

powiedział z nutą zdenerwowania w głosie Staś wchodząc do domu. „Ty wywiadówkę? Chyba wywiad?”- dociekałam. „Tak, wywiad. Ja chciałem do komiksu, a Pani mnie wybrała do wywiadówki!” Zdenerwowany.: „Tak na serio tylko ja jeden jestem w wywiadówce.”. A tak poza … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

mam bardzo …żywe życie

dziś, kiedy czesałam Cecylkę do przedszkola zobaczyłam na jej szyi czerwone krostki. Cecylia ma ospę, jak jej dwaj koledzy z przedszkola. Zaczęły się rozmowy, czemu nie możemy oglądać Harrego Pottera? Odpowiedź bo nie, bo Kościół tak mówi nie wystarczają Bernardowi. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

ależ mi się nie chce

mieć chorych dzieci. Czterech zakatarzonych mam w domu. Don najmłodszej trójki dołączył Bernard – chory na katar. A niech se pochoruje, co tam. Mnie te upały demotywują do robienia czegokolwiek poza truskawkowym koktajlem.  Jeremi od ran mnie pyta, kiedy pojedziemy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

aktualnie zakatarzeni

i chrypiący są Józef i Ksawery. Mi głowa pęka, ale to raczej z powodu burzy szalejącej za oknem. Wykańcza mnie ta duchota dzisiejsza. Gramatyka Józka: „Chomik  ja”- oznacza włącz mi chomika na telefonie komórkowym. Bernard to Bebe. Józek używa nawet … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Kotka się

wyprowadziła. Rano zauważyłam przez kuchenne okno ziemię na poręczy balkonu i daszku domku- namiotu. Oho. Sąsiadce tym razem doniczka spadła na nasz balkon. Zawsze mamy pełno śmieci z pelargonii. No cóż. Jakieś wady sąsiadka mieć musi… Tata N. wyszedł na balkon … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

z powodu

zatok utknęłam w chałupie na dobre. Józiowi już we wtorek skończyły się definitywnie pampersy. I tak jakoś nikt do tej pory nie miał czasu kupić. A Józio to już praktycznie tylko na noc ma zakładaną pieluchę, a w dzień kilka … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

zatoki mnie

pokonały. Od tygodnia coś mi jest, głowa boli bardziej lub mniej i od wtorku przestałam wychodzić z domu i chodzę w czapce. Choruję po tarchałowemu. Ksawerek rośnie i jest już taki tłuściutki i loczki mu się robią na jego długaśnych … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

publikuję starą notkę, bo jakimś cudem się zapisała, a nie opublikowała pt.: jechałam dzisiaj mercedesem

w pierwszym momencie bałam się że spowoduję wypadek. Ale już po chwili poczułam się normalnie. Jak się jest mamą siódemki dzieci, to trzeba się ogarnąć i nauczyć jeździć autobusem. Antek słusznie zauważył, że życie nam się zmieniło od narodzin Ksawerego- … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Trzeci maj

trzeci maj. Mąż wyszedł na balkon zatknąć flagę i słyszy jakieś podejrzane piski w domku-namiocie dla dzieci. Zagląda, a tam…Kotka i trzy kocięta. Reakcje w rodzinie są różne- ja załamana, bo co z tymi kotami robić?

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj