Miesięczne archiwum: Wrzesień 2015

po wirusówce i temperaturach

zaczęły się pierwsze katary w tym roku szkolnym. Ksawery już od dwóch dni ma katarek, a Jeremi dziś się obudził z zapchanym nosem. Plus zimno, mokro i pochmurno za oknem. Brr! Zaczynam żałować, że pościeliłam łóżko. Chętnie bym się w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Wyszło mi chyba z siedem słoików

powideł śliwkowych. Robienie przetworów sprawia, że czuję się jakimś takim dojrzalszym człowiekiem. Wyższy level. Bo to zawsze moja Mama robiła przetwory, ja się jakoś włączałam, ale ona to ogarniała, zarządzała. Teraz też jestem beneficjentem działalności przetwórczej mojej Mamy, zresztą Mama … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Śliwki od sąsiada z góry(innego) smażą się

w garze, a ja stwierdziłam, że czas najwyższy spisać nasze doświadczenia z początku roku szkolnego po dwóch tygodniach jego trwania. Najbardziej mnie cieszy chyba edukacja domowa z Jeremim. Dzisiaj mieliśmy fajny dzień. Zaczęło się od zadań w książce. W poniedziałek … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

pierwszy tydzień szkoły

i to taki niepełny już nami. Chociaż to były w zasadzie 3 dni normalnej nauki, to jednak intensywnie bardzo, bo Cecylia poszła do pierwszej klasy w dwóch szkołach, bo Stanisław zaczął czwartą klasę i  ma dużo różnych nauczycieli, bo Jeremi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj