Już półmetek

pobytu u Dziadków w Wołominie za nami. Za mną dwa kryminały Bondy.

Dzisiaj byłam z młodszymi Cesarzykami na „Minionkach”. W Galerii Wołomin w kinie sieci Helios. Zawsze lubiłam nasze stare kino. Ale uległam dziś czarowi multipleksu i dzieci też. Cecylia solenizantka- szczęśliwa. Ja dziś w ramach urodzin popełniłam tort truskawkowy i kupiłam chrupki i popcorn na seans. Przy okazji zaliczyliśmy atrakcję wakacyjną. Bo trochę ich trzeba wymyślić, kiedy ciągle pada.

Bo pobyt u Babci i Dziadka z pewnością nudny nie jest. Na samym początku chłopcy byli na Sztuce Ulicy. Potem młodsi na basenie. Następnego dni pojechaliśmy na plażę w Zielonce, co prawda z przygodami, najpierw zawiesił mi się tył samochodu na krawężniku, potem nas zlało mazowieckie tsunami. Ale się działo. W piątek pojechaliśmy do Zamku Królewskiego i na starówkę. W sobotę Tata N. zabrał dzieci do warszawskiego zoo, macdonalda i na wypasiony plac zabaw przy placu Wilsona, swego czasu często przez nas odwiedzany. W niedzielę znowu Sztuka Ulicy dla starszych- teatr ANtagon, poniedziałek wołomiński plac zabaw i zakupy w galerii, a dziś tort i Minionki, starsi z Mary byli za to w EscapeRoomie.

Już trochę czuć, że turnus się kończy. Jutro środa, zaraz czwartek i piątek i zbieramy manatki. Ksawery dziś mi już marudził, że tęskni za tatą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>